3/2023 „Siła kobiet”
Cóż mogę powiedzieć? Dużo różnych emocji mi towarzyszyło przy czytaniu tej powieści od łez wzruszenia po radość, a nawet zdenerwowanie.
Trzy całkiem różne od siebie kobiety połączone z jednym mężczyzną. Żona, kochanka i siostra.
Rozalia, żona - młoda kobieta, której ojciec wybrał życie, męża, kobieta kochająca zapachy, mająca własne zdanie, które w tamtych czasach w Polsce było nie do pomyślenia, wraz z ślubem z Ignacym straciła wszystko co kochała, została stłamszona, zniszczona. Po 5 latach męki odzyskała wolność, własne zdanie i to co kochała.
Zuzanna, kochanka - utrzymywana wraz z dzieckiem przez Ignacego, który robił wszystko by zatuszować to że ma nieślubne dziecko, po jego śmierci Zuzanna posunęła się do chyba jednej ryzykownej rzeczy jaka jej przyszła do głowy, żeby ratować dziecko znalazła Rozalię jako swój ratunek, dzięki temu nawiązały dość mocną więź, co dla ludzi było nie do pomyślenia. Kobiety stały się sobie dość bliskie, a to dzięki córce Zuzanny Lili.
Ada, siostra - wraz z zaistniała sytuacja, śmiercią brata, budzi się w niej coś co jej matka Leokadia od dawna nie dopuszcza żeby wykiełkowało na powierzchnie twierdząc że to źle wygląda i daje złą sławę dla ich nazwiska. Ada podstępem ucieka od matki i staje się kobietą, której się nikt nie spodziewał po cichej zawsze Adzie.
Ta powieść to numer jedne na mojej liście, początek roku a tu taka perełka. Miałam problem żeby oderwać się od czytania. Dawno takiej perełki nie czytałam.
W tym toku trafiam na powieści, które są dość emocjonalne czego bardzo dawno nie odczuwałam po przeczytaniu książki. W tamtym roku królowały u mnie książki psychologiczne, thrillery, sami psychole mnie otaczali w powieściach, może dlatego ze tamten rok był dla mnie osobiście chyba najcięższy z ostatnich kilku lat.
Moja ocena 5/5. Gorąco polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz