Podsumowanie mojego roku
Wiem, że jeszcze trochę grudnia przed nami i różne rzeczy mogą się jeszcze wydarzyć, ale ja już podsumowałam rok 2022. Czy wasz rok był udany czy nie? Czy wyciągnęliście wnioski z wydarzeń, które wam się przytrafiły w tym roku? Mój rok nie zaliczam do udanych, choć trochę przemyśleń i wniosków wyciągnęłam. Był to ciężki rok i wiele się działo. Czy dobrego? Nie wiem … Zacznę od początku roku. Zaczęłam rok od zwolnienia lekarskiego i zastrzyków w brzuch po tym jak w święta spadłam ze schodów i na plecach zrobił mi się ogromny krwiak. Wróciłam do pracy w połowie stycznia i po 3 tygodniach rozłożył mnie jak i wszystkich domowników coronavirus. W trakcie kwarantanny rozstałam się z facetem z którym byłam rok. Koszmary przeszłości mnie zaatakowały i zablokowałam się. Wtedy zaczął się ten chyba najgorszy okres w tym roku. Trwał do połowy lipca, zaczęło się od stanów depresyjnych co przeszło do depresji. Byłam w tym sama, nie potrafię z nikim rozmawiać o tym co mnie boli, co czuje, w czym...